Nowe zasady segregacji śmieci. Czy uda się spełnić unijne wymagania odnośnie poziomu recyklingu do 2020 roku?
18.12.2017
Nowe zasady segregacji śmieci. Czy uda się spełnić unijne wymagania odnośnie poziomu recyklingu do 2020 roku?

Od 1 lipca 2017 r. na terenie całej Polski obowiązuje Wspólny System Segregacji Odpadów (w skrócie WSSO), co oznacza ujednolicenie zasad segregacji w kraju.

Wymagany poziom recyklingu do 2020 roku

Do tej pory gminy miały pewną dowolność przy wybieraniu systemu recyklingu. W niektórych rejonach śmieci należało dzielić tylko na “suche”, “mokre” i szklane, podczas gdy w innych do dyspozycji było kilka różnokolorowych pojemników. W niektórych przypadkach mieszkańcy zobowiązani byli do przyklejania na worki na śmieci personalizowanych kodów kreskowych, jako dowodu przestrzegania segregacji – dzięki temu byli uprawnieni do niższej opłaty za usługi komunalne.

Ten system okazał się jednak niewystarczająco efektywny. Zgodnie z zarządzeniami UE, Polska do 2020 roku musi osiągnąć poziom przynajmniej 50% recyklingu odpadów komunalnych; obecnie wynosi on jedynie 26%. Czy Ministerstwu Środowiska uda się za sprawą nowo uchwalonych przepisów podwoić tę liczbę na czas?

Nowy system segregacji odpadów – więcej pojemników, większa efektywność

Nowy system segregacji, opierający się na pojemnikach w pięciu kolorach, wydaje się przejrzysty: do niebieskiego kontenera trafi papier, do żółtego metale i tworzywa sztuczne, do zielonego szkło (z możliwością dodatkowego białego pojemnika na szkło przeźroczyste), a do brązowego odpady biodegradowalne, jak np. ogryzek jabłka czy obierki ziemniaków. Do szarego pojemnika trafią zaś pozostałe śmieci (tzw. zmieszane).

Okres przystosowawczy – faktyczne zmiany w segregacji odpadów dopiero od 2018-2019?
 
Problem nowych przepisów tkwi w długim, bo aż czteroletnim okresie przystosowawczym. Taki okres czasu wynika z natury umów zawieranych przez gminy z firmami zajmującymi się wywozem odpadków. Aby już teraz dostosować realia do nowego prawa, trzeba by dodać aneksy do większości z nich, co nie zawsze jest możliwe. Jeśli w umowie jest przewidziane, że zmiany można wprowadzić w przypadku “konieczności jej dostosowania do nowych wymogów prawnych”, możliwość dodania aneksu do takiego dokumentu jest wątpliwa, bowiem prawo nie wymaga wprowadzenia żadnych zmian przed upływem okresu przystosowawczego (taki stan rzeczy wynika z prawa zamówień publicznych). Gminom natomiast zwykle nie zależy na pośpiechu we wdrażaniu WSSO, ponieważ to oznaczałoby wzrost kosztów wywózki w większości przypadków od kilkunastu nawet do kilkudziesięciu procent. W związku z tym większość dużych miast, jak wynika z informacji uzyskanych przez PAP, zamierza wprowadzić zmiany dopiero w 2018 lub 2019 roku.

Bardziej efektywny recykling w interesie nas wszystkich.

Trudno dziś o duży optymizm w kwestii spełnienia do 2020 roku europejskich wymogów recyklingu, pomimo że leży to zdecydowanie w interesie państwa, nie tylko z punktu widzenia ekologii, ale i ekonomii. Bardziej efektywny recykling zwiększałby udział tzw. gospodarki o obiegu zamkniętym w gospodarce krajowej, co pozwoliłoby na oszczędności na polu surowców i obcięcie kosztów produkcji. Niespełnienie wymogu 50% do 2020 roku ma skutkować nałożeniem na Polskę kar finansowych nawet do 1,3 mld euro i grozi, niejako paradoksalnie, utratą unijnych funduszy na gospodarkę odpadami. Trudno się więc dziwić, że resortowi zależy na spełnieniu progu – w przeciwnym razie dobra przyszłość polskiego recyklingu może stanąć pod znakiem zapytania.